fbpx
Kwiaty na ślub

Kwiaty na ślub – czy coś innego może je zastąpić?

Tradycja odchodząca w niepamięć?

Kwiaty na ślub – dlaczego coraz częściej wybieramy coś w zamian?

Ostatnio kilka osób napisało do mnie i zadzwoniło w tej samej sprawie. Zostali zaproszeni na ślub, a na zaproszeniu została umieszczona informacja, aby zamiast kwiatów przynieść coś innego: książki, karmę dla bezdomnych kotów, dowody wpłaty na jakiś charytatywny cel.

Tradycja czy obowiązek?

Tym, którzy komponowali zaproszenie i wymyślili coś takiego zabrakło wyraźnie dwóch trzech rzeczy: szacunku dla tradycji i obyczaju, wglądu na uczucia innych, cnoty wielmożności.

Jest taka tradycja i obyczaj, że wręcza się młodym kwiaty.

Jest też taki obyczaj, że panna młoda ma specjalną suknię ślubną, że goście ubierają się elegancko, że wesele to uroczyste przyjęcie w ładnym, eleganckim wnętrzu, podczas którego serwuje się jakoś wyszukany posiłek.

Kwiaty na ślub – dlaczego są takie ważne?

Jeśli ktoś rezygnuje z kwiatów na rzecz karmy dla kotów, to dlaczego nie ma zrezygnować z sukni ślubnej i garnituru pana młodego (młodzi mogą przecież brać ślub w dżinsach, a za pieniądze, które wydałoby się… na ślubną suknię i garnitur pana młodego można kupić karmę dla kotów.

Przebieg ślubu i wesela jest dokładnie określony przez etykietę z wielu powodów. Etykieta, między innymi, określa tu pewien ceremoniał, który nadaje tym wydarzeniom wyjątkowy i uroczysty charakter.

Etykieta zmierza też do tego, by wszyscy na ślubie i weselu byli radośni, zadowoleni, by nikt nie był obrażony czy choćby zraniony czy zirytowany, by te wydarzenia nie powodowały żadnych reperkusji, kwasów, negatywnych skutków.Wspomniane kwiaty stanowią Ne tylko element ceremoniału, ale ich pojawienie się jako stałego, ślubnego „elementu gry” gwarantuje pozytywny odbiór tych wydarzeń przez gości. Brak kwiatów może kogoś oburzyć, zirytować, spowodować wiele innych negatywnych emocji. Dlatego nie należy z nich rezygnować.

Poddać się modzie czy protestować?

Wielmożność to cnota polegająca na umiejętności wydawania pieniędzy na to, co nie jest pragmatyczne, niezbędne, ale co jest estetyczne, piękne, uroczyste, romantyczne itd.

Ludziom często brakuje wielmożności w życiu codziennym. Żałują na ubrania, perfumy, biżuterię, kwiaty, dobre wina, wykwitnie potrawy kawiarnie, restauracje, taksówki, hotele, pierwszą klasę w pociągu itd.

W tych samych ludziach najczęściej jednak odzywa się wielmożność, gdy chodzi o ślub i wesele, o ślubną suknie i garnitur, o kwiaty itd. Chcą w tym momencie ceremoniału, piękna, wykwintności, romantyzmu. I bardzo dobrze.

Autor: Stanisław Krajski
http://krajski.wordpress.com/2011/06/20/czy-cos-innego-moze-zastapic-kwiaty-na-slub/

1 przemyślenie do „Kwiaty na ślub – czy coś innego może je zastąpić?”

  1. Kiedy jak nie przy tej okazji dostaniemy tyle pięknych kwiatów lepiej się cieszyć nimi za życia niż dostać je podczas własnego pogrzebu bo wtedy już nikt nie zapyta …czy z nimi przyjść czy nie ….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.